Słońce zaszło gdzieś za chmurami
Zaczął siąpić drobny deszcz,
gdzieś za zakrętem zapiszczał samochód,
jego pogoda nie zadowala też.
Wczorajszy wieczór pełen wydarzeń,
trochę uśmiechów, krzyków
mimo wszystko pięknych zdarzeń.
Wciąż z sercem na dłoni chcę wyrwać Cię z wnyków,
abyś zaznała wolności, radości i młodości.
Twój uśmiech ma wspierać i pocieszać,
ma rozwiewać wszelkie wątpliwości,
złe chwile w dal na hak wywieszać...
Bo jesteś moim oparciem, niebem, piekłem,
łąką, kwiatem...
Jesteś dla mnie całym światem!
Osz ty, jaki rósh :D Ivlu!
|